Demakijaż – dlaczego nie wolno o nim zapominać?

Demakijaż – dlaczego nie wolno o nim zapominać?

Chyba każda z nas zna ten scenariusz – w środku nocy wracamy do domu po imprezie i bez ściągania nawet butów padamy na łóżko. Rano budzimy się i widzimy w lustrze (i na poduszce!) nasz wczorajszy, rozmazany wszędzie makijaż. Albo – jeśli nie malujemy się mocno – przemywamy tylko twarz wodą. Z lenistwa? Z niewiedzy? Powody są nieważne. Która nigdy tego nie zrobiła niech pierwsza rzuci kamień. Tymczasem kolorowe pisemka, które tak krzykliwie lubią o tym przypominać wcale nie kłamią. Demakijaż JEST ważny.

Dlaczego demakijaż jest ważny?

 

Skóra to największy organ naszego ciała i jeden z najważniejszych. Nie trzeba być lekarzem żeby wiedzieć, że oddychanie nie odbywa się jedynie przez nos, usta i płuca, ale- dzięki skórze właśnie – całą powierzchnią ciała. Służą do tego maleńkie dziurki, znane jako pory. Skóra nie jest przygotowana, żeby coś na nią kłaść i makijaż – bez względu na to jak delikatny – jest dla niej po prostu nie zdrowy. świat makijażu szturmem podbiła ostatnio idea makijażu mineralnego, który rzeczywiście nie zatyka tak porów jak standardowy. Nawet takie kosmetyki nie są jednak dla naszej skóry całkowicie obojętne. Czy to znaczy, że powinnyśmy z makijażu zrezygnować? Absolutnie nie! Oczywiście nasza skóra ucieszyłaby się, mogąc oddychać bez zaklejającej warstwy 24/7, jednak kilka godzin w makijażu w ciągu dnia nie wpłynie znacząco na jej kondycję. Pod pewnymi warunkami… Przede wszystkim, niech to będzie faktycznie tylko kilka godzin. Po powrocie do domu warto wykonać dokładny demakijaż i upewnić się, że resztki kosmetyków nie pozostały na skórze. Przetarcie wilgotną chusteczką nie wystarczy!

Jak wykonać dokładny demakijaż?

 

Ostatnio panuje prawdziwa moda na koreańską pielęgnację, a kto choć trochę się nią zainteresował ten wie, że opiera się ona w ogromnej mierze na dokładnym demakijażu. W jego rygorystycznej wersji by zmyć makijaż używano nawet kilkunastu kosmetyków, które na koniec trzeba było zmyć… stoma chluśnięciami wody. Jeśli jednak nie chcesz używać tylu kosmetyków ani spędzać godziny chlustając sobie wodą w twarz nie martw się – nie wcale nie jest konieczne. Na początek użyj czegoś tłustego, co rozpuści nawet wodoodporny makijaż. Dobrze sprawdzi się do tego oliwa lub olej kokosowy. Nie musisz używać wacika – po prostu wykonaj delikatny masaż twarzy w razie potrzeby dokładając oleju. Następnie opłucz twarz wodą i zastosuj produkt myjący. W miarę możliwości powinien być on jak najbardziej naturalny. Pianę spłucz wodą. Następnym krokiem jest uspokojenie skóry i przywrócenie jej właściwego PH, które mogło zostać zmienione przez produkt myjący. Służy do tego tonik lub woda kwiatowa. Najbardziej poręczne są te w sprayu, które możemy rozpylić bezpośrednio na twarzy, w przeciwnym wypadku nalewamy niewielką ilość na twarz i delikatnie przecieramy. Ostatnim krokiem będzie przywrócenie nawilżenia. Możemy tu ponownie użyć oleju zastosowanego do pierwszego kroku lub naszego ulubionego kremu. Volia! Rytuał demakijażu zajmie nie więcej niż 5 minut, a nasza twarz na pewno będzie nam wdzięczna.

Podziel się swoja myślą

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wszystkie wymagane pola zostały oznaczone gwiazdką *.

5 × 3 =